<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sakramenty &#8211; Parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Woli Radziszowskiej.</title>
	<atom:link href="https://parafiawolaradziszowska.pl/category/sakramenty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://parafiawolaradziszowska.pl</link>
	<description>ParafiaWolaRadziszowska.pl</description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Feb 2021 02:54:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2021/03/cropped-ccas-32x32.jpg</url>
	<title>Sakramenty &#8211; Parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Woli Radziszowskiej.</title>
	<link>https://parafiawolaradziszowska.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Poznaj znaczenie sakramentu Chrztu Świętego</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/chrzest-swiety/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 13:56:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=99</guid>

					<description><![CDATA[Chrzest to w chrześcijaństwie symbol nawrócenia i oczyszczenia z grzechów. Jest to też pierwszy z sakramentów, przyjmowany przez nowego członka Kościoła. Dlaczego ceremonia Chrztu Świętego ma tak duże znaczenie w Kościele katolickim? Jaka jest istota tego sakramentu i jak my, jako rodzice oraz rodzice chrzestni możemy przygotować się to tego podniosłego wydarzenia? Chrzest jest początkiem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Chrzest to w chrześcijaństwie symbol nawrócenia i oczyszczenia z grzechów. Jest to też pierwszy z sakramentów, przyjmowany przez nowego członka Kościoła. Dlaczego ceremonia Chrztu Świętego ma tak duże znaczenie w Kościele katolickim? Jaka jest istota tego sakramentu i jak my, jako rodzice oraz rodzice chrzestni możemy przygotować się to tego podniosłego wydarzenia?</strong></p>
<p><strong>Chrzest jest początkiem nowego życia</strong></p>
<p>W religii katolickiej ochrzczony zostaje obmyty z grzechu pierworodnego, przez co może odrodzić się duchowo i stać się częścią wspólnoty. Na znak zapoczątkowania nowego życia w wierze, chrześniak otrzymuje imię. Nie jest ono przypadkowe. Powinno zostać dobrane w taki sposób, by młody katechumen mógł liczyć na opiekę świętego patrona.</p>
<p>Chrzest święty wprowadza nas do społeczności Kościoła. Od tego momentu, jesteśmy zobowiązani do życia zgodnie z wyznacznikami wiary. W tej kwestii pomagają nam nie tylko rodzice, ale i specjalnie wybrani dla nas rodzice chrzestni.</p>
<p>Przed latami, chrzest odbywał się w chrzcielnicy, poprzez potrójne zanurzenie w wodzie, co stanowiło nawiązanie do trzech Osób Trójcy Świętej oraz jako wspomnienie trzech dni, przez które Chrystus pozostawał w grobie. Dzisiaj sakrament chrztu wygląda nieco inaczej, ale jego znaczenie dla małego chrześcijanina pozostaje niezmienione.</p>
<p><strong>Jak przygotować się do Chrztu świętego naszej pociechy?</strong></p>
<p>Chrzest dziecka jest bardzo podniosłym i ważnym momentem, zarówno w jego, jak i w naszym życiu. Wiąże się także z dużą odpowiedzialnością. Warto więc uświadomić sobie nasze obowiązki wobec nowego członka Kościoła jeszcze przed ceremonią.</p>
<p>Rodzice ochrzczonego maluszka, są zobowiązani do wychowania go w wierze. Co to oznacza? Nie tylko wspólną naukę katechizmu, ale i budowanie jego więzi z Panem Jezusem. Uświadomienie naszemu dziecku, jak wspaniałe jest życie w przyjaźni z Bogiem -, to najtrudniejsze zadanie rodzicielstwa. Tutaj z pomocą przychodzą nam rodzice chrzestni. Właśnie z tego powodu, ich odpowiedni wybór jest tak ważny.</p>
<p>Rodzice chrzestni, powinni być głęboko wierzący, aby mogli służyć pomocą nowo ochrzczonemu w każdym momencie. Odpowiednie wskazówki, co do wyboru chrzestnych, znajdują się zarówno w Katechizmie, jak i w Kodeksie Prawa Kanonicznego. W razie wątpliwości możemy poprosić o poradę naszego kapłana prowadzącego. Pamiętajmy jednak, że rola rodziców chrzestnych, mimo, że istotna, nigdy nie może polegać na wyręczaniu rodziców naturalnych.</p>
<p>Jak dopełnić wszystkie kwestie formalne? Przyjmuje się, że zgłoszenie dziecka do chrztu należy zadeklarować nie później niż na dwa tygodnie przed planowanym terminem. Na spotkanie z duszpasterzem powinni wybrać się oboje rodzice. Dokumenty niezbędne podczas rozmowy z księdzem to akt urodzenia dziecka, świadectwo ślubu kościelnego rodziców (jeśli odbył się w innej parafii) oraz zaświadczenia z parafii rodziców chrzestnych, o tym, iż są praktykującymi katolikami.</p>
<p><strong>Znaczenie białej szatki i gromnicy</strong></p>
<p>Biała szatka i gromnica są symbolami Chrztu Świętego. Co oznaczają?</p>
<p><strong>Biała szatka</strong> to znak czystości i niewinności. Dziecko, które zostaje przyobleczone w białą szatkę, staje się Dzieckiem Bożym. Nakładana jest podczas namaszczenia olejem z Krzyżma Świętego. Nałożenia szatki dokonuje matka chrzestna. W ten sposób zobowiązuje się do czuwania nad tym, by jej chrześniak zachował się czystością duszy i żył w zgodzie z Ewangelią.</p>
<p><strong>Gromnica,</strong> a raczej jej płomień, jest symbolem światła i nowego życia w wierze. Gromnicę przygotowuje ojciec chrzestny i w odpowiednim momencie zapala ją od Paschału. Paschał znajduje się na ołtarzu i oznacza obecność Pana Jezusa w świątyni.</p>
<p><strong>Przebieg ceremonii Chrztu Świętego</strong></p>
<p>Sakrament Chrztu Świętego jest zwykle częścią Mszy świętej. Na początku, ksiądz prowadzący liturgię podchodzi do rodziców i chrzestnych, by zadać im kilka pytań („Jakie imię wybraliście dla swojego dziecka?”, „O co prosicie Kościół Święty?”, „Czy jesteście świadomi obowiązków…”). Po takim wstępie następuje rozpoczęcie Mszy Świętej.</p>
<p>Dalsza część ceremonii Chrztu następuje po kazaniu. Rodzice wraz z chrzestnymi podchodzą do ołtarza lub do chrzcielnicy. Ksiądz święci wodę i odmawia modlitwę dziękczynną. To moment, w którym matka chrzestna powinna przygotować białą szatkę, ojciec chrzestny natomiast gromnicę. Po zadaniu rodzicom i chrzestnym szeregu pytań, kapłan przystępuje do polania główki dziecka wodą święconą, jednocześnie wypowiadając takie słowa: „[Imię dziecka], ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Ksiądz namaszcza czółko dziecka Krzyżmem Świętym. W tym momencie matka chrzestna kładzie mu białą szatkę. Kiedy kapłan wypowiada słowa „Przyjmijcie światło Chrystusa”, ojciec chrzestny odpala gromnicę od Paschału.</p>
<p>Po zakończeniu obrzędu Chrztu rodzice wraz z chrzestnymi wracają z dzieckiem na miejsce. Dalsza część liturgii przebiega bez zmian. Rodzice i chrzestni zobowiązani są do aktywnego uczestnictwa we Mszy Świętej oraz do przyjęcia sakramentu Komunii Świętej.</p>
<p>Wraz z końcem nabożeństwa, rodzice i chrzestni udają się do zakrystii, gdzie składają podpisy pod zaświadczeniem o udziale w sakramencie Chrztu Świętego.</p>
<p>Przygotowując się do ceremonii Chrztu Świętego naszego dziecka, nie zapominajmy o tym, co jest najważniejsze – oto Kościół Święty powiększa się o kolejnego wiernego. Już teraz pomyślmy o tym, jak możemy przyczynić się do tego, by życie naszej pociechy było świadectwem wiary i miłości, zarówno do Boga, jak i do bliźnich.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Namaszczenie chorych &#8211; Sakrament na trudne chwile</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/namaszczenie-chorych-sakrament-na-trudne-chwile/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 13:55:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=112</guid>

					<description><![CDATA[Wokół sakramentu chorych narosło sporo nieporozumień. Nic dziwnego: wiąże się on z bardzo przykrym stanem człowieka – z cierpieniem. Światowy Dzień Chorego, który przypada we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, sugeruje, by omawianie poszczególnych sakramentów rozpocząć od najmniej chyba oczekiwanego – namaszczenia chorych. Nikt za tym sakramentem nie tęskni i pewnie wolelibyśmy nie mieć [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="lead"><strong>Wokół sakramentu chorych narosło sporo nieporozumień. Nic dziwnego: wiąże się on z bardzo przykrym stanem człowieka – z cierpieniem.</strong></p>
<p>Światowy Dzień Chorego, który przypada we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, sugeruje, by omawianie poszczególnych sakramentów rozpocząć od najmniej chyba oczekiwanego – namaszczenia chorych. Nikt za tym sakramentem nie tęskni i pewnie wolelibyśmy nie mieć okazji go przyjmować, podobnie jak nie tęsknimy za szpitalem i też wolelibyśmy go nigdy nie odwiedzać. Ale i szpital, i namaszczenie chorych są potrzebne, bo… ludzie chorują. I dlatego dobrze, że jest sakrament namaszczenia, że są szpitale, lekarze i leki.</p>
<p>Każde cierpienie dotyka głęboko i boleśnie naszej ludzkiej egzystencji i niekiedy wywraca całe nasze życie do góry nogami. W takiej sytuacji opadają z nas wszystkie maski i pozory, a żadna logika myślenia i uproszczone schematy czy pobożne hasła nie przynoszą pociechy. Człowiek staje w obliczu okrutnej prawdy o zagrożeniu swego życia i zaczyna gorączkowo szukać realnej pomocy i ratunku. Wtedy fałsz pustych słów i wyświechtanych sloganów nabiera szczególnie bolesnej ostrości; wyczuwamy w nich każdą nutę nieszczerości i bezwzględnie je odrzucamy. Pozostaje tylko bezpośrednie doświadczenie cierpienia, bezsilności, lęku i zagrażającej śmierci.</p>
<p><strong>I właśnie na taki stan Kościół ma dla nas sakrament namaszczenia</strong></p>
<p>Wbrew potocznej opinii nie ma on wcale na celu uświęcania choroby czy cierpienia; to tak, jakby spowiedź miała uświęcać grzech. Ale zarówno spowiedź, jak i namaszczenie chorych mają przezwyciężać trudny stan, w którym znalazł się człowiek, i zwycięsko z niego wyprowadzać: z grzechu ku świętości, z choroby ku życiu. I znów bylibyśmy w błędzie, sądząc, że oznacza to gwarancję powrotu do stanu sprzed choroby. Niestety, w miarę upływu lat zdrowie, siły i sprawność fizyczna raczej zanikają niż rosną, ale mimo to człowiek może wzrastać i dojrzewać wewnętrznie, i właśnie temu służy sakrament namaszczenia.</p>
<p>W namaszczeniu chorych Chrystus przychodzi, by spotkać się z nami w chwili cierpienia i słabości. Cierpienie przyjęte i przeżywane w duchu wiary, w łączności z Chrystusem, jako udział w Jego zbawczej męce, nie prowadzi do śmierci, lecz do pełniejszego życia, a ostatecznie do zmartwychwstania. On, który sam cierpiał i umierał, wie, co to trwoga i osamotnienie w obliczu śmierci. Dlatego w chwilach agonii może nam towarzyszyć z pełnym zrozumieniem i może przeprowadzić nas łagodnie przez granicę między życiem doczesnym a wiecznym, tam, gdzie w jednym momencie ból ustąpi miejsca szczęściu, lęk pokojowi, a ciemność jasności. Namaszczenie chorych jest obietnicą, że tak właśnie będzie, obietnicą, która przychodzi w najodpowiedniejszym momencie, gdy ogarnia nas rozpacz i zwątpienie. Potwierdzeniem tej obietnicy, jeszcze tu i teraz, jest tzw. Wiatyk, czyli Komunia święta, którą konający może przyjąć przed śmiercią jako ostatni pokarm na drogę do życia wiecznego.</p>
<p><strong>Ale namaszczenie nie jest sakramentem zarezerwowanym dla umierających</strong></p>
<p>Kościół udziela go także, aby umocnić do dalszego życia jeszcze tu, na ziemi. Choroba, niepełnosprawność, kalectwo, starość, konieczność operacji czy poważnej terapii to okazje, by zaprosić Boga i przyjąć Jego łaskę w obliczu własnej bezsilności. Odkrycie obecności i bliskości Chrystusa w cierpieniu pomaga zrozumieć i zaakceptować jego sens, przyjąć wobec niego postawę, która ułatwi przeżycie tych trudnych chwil w pokoju ducha i w ufności do Boga. A to sprzyja też skuteczności terapii medycznych i zwiększa szanse ich powodzenia. Człowiek, który jest blisko źródła życia, łatwiej może z niego zaczerpnąć.</p>
<p>Nie traktujmy jednak sakramentu namaszczenia jako uzdrawiającej maści o cudownym działaniu. Cudownie działają tylko leki w filmach reklamowych i to z tamtych złudnych obietnic wywodzą się nasze oczekiwania, wręcz roszczenia, by realne leczenie skutkowało w sposób błyskawiczny i niezawodny. Wydaje się nam, że wizyta księdza powinna poskutkować natychmiastową poprawą stanu zdrowia, jeśli nie całkowitym uzdrowieniem chorego.</p>
<p>Sakramentu namaszczenia nie wolno utożsamiać ze środkiem magicznym czy terapeutycznym, na zasadzie samoistnej i automatycznej skuteczności. Tylko Chrystus może uzdrowić, a najczęściej czyni to za pośrednictwem posługi lekarskiej, której powinna towarzyszyć nasza ufna wiara i modlitwa. Sakrament jest znakiem, że Chrystus jest z chorym, że stoi po jego stronie i chce jego dobra, że zbawia człowieka i uzdrawia go duchowo, co jednak nie zawsze jest równoznaczne z uzdrowieniem fizycznym.</p>
<p><strong>Warto wreszcie wiedzieć, że sakrament ten może być sprawowany i przeżywany wspólnotowo:</strong></p>
<p>wraz z chorym może go przeżywać rodzina, inni chorzy czy nawet pielęgniarki i lekarze na szpitalnej sali. Lęk towarzyszący chorobie i konaniu dotyka bowiem nie tylko samego chorego, ale ogarnia także jego najbliższych i działa w nich nieraz z większą mocą niż w chorym. W tym duchowym sensie każda poważna choroba, zwłaszcza stanowiąca zagrożenie dla życia, jest zaraźliwa i wywołuje w rodzinie epidemię lęku i niepewności. Wszyscy potrzebujemy wtedy nadziei, którą daje Chrystus.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bierzmowanie &#8211; po co nam dary Ducha Świętego?</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/bierzmowanie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 13:40:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=102</guid>

					<description><![CDATA[Sakramenty bierzmowania, chrztu i Eucharystii nazywane są sakramentami inicjacji, albo wtajemniczenia chrześcijańskiego. W nazwie tej chodzi o podkreślenie, że za ich pośrednictwem dokonuje się niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju przejście człowieka do nowego i definitywnego życia z Bogiem. Z wejściem tym łączy się konieczność dokonania wyboru dotyczącego ostatecznego przeznaczenia człowieka. Wraz z wyborem Boga [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sakramenty bierzmowania, chrztu i Eucharystii nazywane są sakramentami inicjacji, albo wtajemniczenia chrześcijańskiego. W nazwie tej chodzi o podkreślenie, że za ich pośrednictwem dokonuje się niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju przejście człowieka do nowego i definitywnego życia z Bogiem.</strong></p>
<p>Z wejściem tym łączy się konieczność dokonania wyboru dotyczącego ostatecznego przeznaczenia człowieka. Wraz z wyborem Boga i zapoczątkowanego przez Syna Bożego &#8211; Jezusa Chrystusa &#8211; królestwa Bożego człowiek zostaje włączony do Kościoła &#8211; Ciała Chrystusa. W ten sposób wkracza w nową jakość swojego życia, otrzymując przy tym żywotną siłę, której źródłem i dawcą jest Chrystus. Trzeba również zaznaczyć, że wydarzenia te w żadnym wypadku nie przeszkadzają w realizacji własnego życia. Pomagają natomiast w osiąganiu pełni człowieczeństwa ofiarowanego przez Boga.</p>
<p>Nazywając bierzmowanie sakramentem dojrzałości Kościół pragnie zaznaczyć, że przyjmujący go chrześcijanin zostaje umocniony Bożą mocą w swym pragnieniu czynienia w świecie dobra. Chrześcijanie wierzą w otrzymanie w tym sakramencie szczególnej mocy Ducha Świętego, który zachęca i uzdalnia do świadczenia o Chrystusie w Kościele i w życiu publicznym. Znaczenie tego sakramentu można przyrównać do wydarzeń związanych z zesłaniem Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy.</p>
<p>Już przed tym wydarzeniem uczniowie Jezusa byli zaczątkiem Kościoła, wspólnotą wierzącą w zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Dopiero jednak wydarzenie zesłania na nich Ducha Świętego spowodowało, że wspólnota ta stała się dla świata widzialnym znakiem udzielonego światu daru zbawienia (Dz 2, 1—47). W następstwie czego Apostołowie napełnieni Jego mocą odważnie zaczęli głosić ówczesnemu światu dobrą nowinę o zbawieniu.</p>
<h2>Podobnie rzecz ma się w życiu poszczególnego chrześcijanina</h2>
<p>Otrzymane na chrzcie nowe życie swą pełną moc osiąga w bierzmowaniu2 (&#8222;bierzmowanie&#8221; znaczy &#8222;umocnienie&#8221;). Sakrament ten staje się dla chrześcijanina znakiem, że Duch Święty, którego Jezus przyobiecał swym uczniom (J 16, 7 &#8211; 13), pragnie go ogarnąć i poruszyć. Niekiedy też określamy bierzmowanie mianem &#8222;pieczęci&#8221;. Pieczętujemy i doskonalimy to, co zapoczątkowane zostało na chrzcie: wspólnotę z Chrystusem i Jego Kościołem i zaangażowanie w służbę dla dobra ludzi w duchu Jezusa.</p>
<p>O ile w sakramencie chrztu Duch Święty przychodzi do człowieka jako Boże życie, to w sakramencie bierzmowania zstępuje jako Energia Boża. Energia ta udziela mu darów niezbędnych do tego, by mieć w sobie dość sił do zmagania się ze złem oraz prowadzenia życia godnego człowieka wierzącego w kochającego go Boga. W Kościele przyjął się zwyczaj udzielania tego sakramentu młodym wierzącym3 dla podkreślenia, iż Chrystus obecny w życiu człowieka przychodzi mu ze szczególna pomocą w przełomowych momentach jego życia. Bez wątpienia takim momentem jest wchodzenie w dorosłość. Udzielaną pomocą są dary Ducha Świętego dla umocnienia jego wiary i trwania w jedności z Chrystusem i Jego Kościołem.</p>
<p>Udzielanie sakramentu bierzmowania poprzedza wyznanie wiary podobnie jak to miało miejsce przed chrztem. W przypadku gdy chrzczone było małe dziecko, wyznanie wiary przed przyjęciem sakramentu bierzmowania jest jego osobistym aktem, którym sankcjonuje wiarę wyznaną w jego imieniu przez rodziców i rodziców chrzestnych. To, co sprawia bierzmowanie, widoczne jest w znakach czynionych przez biskupa (czy kapłana) przy jego udzielaniu. Najpierw wyciąga on ręce nad wszystkimi kandydatami do bierzmowania i wypowiada słowa modlitwy proszącej o przyjście Ducha Świętego. Po czym kładzie na każdym z kandydatów z osobna dłoń &#8211; gest błogosławieństwa, łączności i przyjęcia do służby &#8211; i zwraca się do każdego z nich po imieniu: &#8222;N., przyjmij znamię daru Ducha Świętego&#8221;.</p>
<p>Równocześnie namaszcza jego czoło krzyżmem kreśląc na nim znak krzyża. Duch Jezusa Chrystusa &#8211; &#8222;Pomazańca&#8221; &#8211; daje bierzmowanemu odwagę i pobudza go do czynienia w życiu tego, co czynił w swoim życiu Jezus Chrystus: całkowicie żyć dla Boga i z Jego polecenia istnieć dla innych. O tej tajemnicy chrześcijańskiego życia tak pisał święty Paweł w Liście do Rzymian: &#8222;Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy&#8221; (Rz 8, 9-10) .</p>
<h2>Sakrament bierzmowania sprawia, że chrześcijanin pełniej uczestniczy w zbawczym posłannictwie Jezusa Chrystusa dzięki otrzymanej szczególnej łasce Ducha Świętego</h2>
<p>Dostępuje też pełniejszego niż to miało miejsc w sakramencie chrztu udziału w kapłańskiej, prorockiej i królewskiej misji Jezusa Chrystusa. Zostaje też powołany do składania świadectwa wiary w Jezusa Chrystusa oraz do podejmowania odpowiedzialnych zadań Kościele i świecie. Dary, a wraz z nimi i zadania otrzymane w sakramencie bierzmowania chrześcijanin otrzymuje nie tylko dla własnego dobra, ale też dla dobra innych po to, by inni ludzie w nich mogli doświadczać miłości samego Boga, który jest źródłem wszelkiego dobra.</p>
<p>Przyjmujący sakrament bierzmowania chrześcijanin musi być też świadomy i tego, że ukazujące powołanie chrześcijanina słowa Jezusa skierowane do uczniów: &#8222;Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi (Mt 5, 14-16) nie będą dla wszystkich oczywiste, a u wielu będą wywołać sprzeciw.</p>
<h2>Sakrament bierzmowania chrześcijanin otrzymuje nie tylko dla siebie, lecz także dla dobra innych</h2>
<p>Otrzymany Dar Ducha Świętego za pośrednictwem bierzmowanych winien przemieniać ludzi: powinien ich nawiedzać, aby mogli doświadczyć bliskości obdarowującego miłością i nadzieją Boga. Przekonanie to domaga się od chrześcijanina włączania swoich uzdolnień i umiejętności w służbę dobra wspólnoty, np. włączając się przygotowanie Mszy Świętej, w rozwiązywaniu problemów społecznych swojego otoczenia, przez troskę o osoby starsze, samotne czy potrzebujące pomocy. Takich możliwości dostarcza też pracy z młodzieżą, czy też włączanie się w życie i działalność społeczności parafialnej. Bierzmowany nie powinien stawiać pytania: &#8222;Co za to otrzymam?&#8221;, lecz &#8222;Komu jestem potrzebny?&#8221; &#8222;W jakich obszarach życia społecznego mogą przydać się moje zdolności?&#8221; Czy znajduję w sobie dość sił do zmagania się ze złem oraz prowadzenia życia godnego człowieka wierzącego w kochającego go Boga? Czy czuję się związany z Jezusem Chrystusem i Jego Kościołem? Które z wydarzeń ostatnich miesięcy i tygodni mojego życia świadczą o prawdziwości moich wysiłków potwierdzających te więzi? Czy o nich dzisiaj pamiętam? Dlaczego chrześcijanin nie może odrzucać ani zatrzymywać tylko dla siebie otrzymanego w sakramentach chrztu i bierzmowania daru życia z Bogiem?</p>
<p><strong>Słowniczek najważniejszych pojęć</strong></p>
<p><strong>Sakrament bierzmowania obok sakramentów chrztu i święceń kapłańskich należy do sakramentów</strong>, które &#8211; raz przyjęte &#8211; zachowują na zawsze swą ważność. Polecenie Boga, aby chrześcijanie mocą Ducha Świętego działali w Kościele i świecie nie potrzebuje dodatkowego potwierdzenia.</p>
<p><strong>Bierzmowanie udoskonala łaskę chrztu;</strong> jest ono sakramentem, który daje Ducha Świętego, aby głębiej zakorzenić nas w synostwie Bożym, ściślej wszczepić w Chrystusa, umocnić naszą więź z Kościołem, włączyć nas bardziej do jego posłania i pomóc w świadczeniu o wierze chrześcijańskiej słowem, któremu towarzyszą czyny (KKK 1316).</p>
<p><strong>Pytanie o odpowiedni wiek do przyjęcia sakramentu bierzmowania w różny sposób rozstrzygają kompetentne władze w Kościołach Kalnych.</strong> W Kościele łacińskim ogólnie został przyjęty &#8222;wiek rozeznania&#8221;, jako czas udzielania bierzmowania. Nie należy jednak mylić dojrzałego wieku wiary z dojrzałym wiekiem rozwoju naturalnego. W Kościele w Polsce3 z racji duszpasterskich na ogół bierzmowania udziela się dorastającej młodzieży, która może już całkowicie samodzielnie opowiedzieć się za Chrystusem i Kościołem.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sens spowiedzi</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/sens-spowiedzi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 13:37:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=109</guid>

					<description><![CDATA[Katechizm Kościoła Katolickiego w różny sposób określa sakrament pojednania. Nazywa go sakramentem pokuty, ponieważ oznacza drogę powrotu do Ojca, od którego człowiek oddalił się przez grzech; sakramentem spowiedzi, albo inaczej wyznania, uznania i uwielbienia świętości Boga oraz Jego miłosierdzia wobec grzesznego człowieka; sakramentem przebaczenia i sakramentem pojednania z Bogiem i z Kościołem (por. numery 1422-1424). [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Katechizm Kościoła Katolickiego w różny sposób określa sakrament pojednania. Nazywa go sakramentem pokuty, ponieważ oznacza drogę powrotu do Ojca, od którego człowiek oddalił się przez grzech; sakramentem spowiedzi, albo inaczej wyznania, uznania i uwielbienia świętości Boga oraz Jego miłosierdzia wobec grzesznego człowieka; sakramentem przebaczenia i sakramentem pojednania z Bogiem i z Kościołem (por. numery 1422-1424).</p>
<p>Sakrament pojednania powinien być ciągle na nowo odkrywany i reflektowany w życiu każdego człowieka. Nie można edukacji dotyczącej tego sakramentu (podobnie jak pozostałych) zakończyć na okresie pierwszej Komunii Świętej. W takiej sytuacji uznany zostanie za relikt z dzieciństwa, bądź będzie praktykowany w sposób infantylny. W mojej praktyce spowiednika spotykam się nierzadko z osobami dorosłymi, których słownictwo świadczy o pewnym niedorozwoju religijnym. Grzechy typu: nie byłam wierna Bozi, nie odmówiłem paciorka, nie słuchałam mamusi (która nie żyje od kilku lat!) świadczą o infantylizmie duchowym.</p>
<p><strong>Sakrament pojednania nie jest określoną pracą z naszej strony</strong></p>
<p>Konfesjonał nie jest duchową pralnią. Gdyby tak było, przynosilibyśmy tobołek naszych brudów, poddawalibyśmy się przykremu zabiegowi oczyszczenia, jakim jest rachunek sumienia, wyznanie grzechów i określona forma zadośćuczynienia i odchodzilibyśmy… bielsi od śniegu.</p>
<p>Sakrament pojednania nie jest również przymusem. Wiele pobożnych osób sądzi, że będąc chrześcijaninem musi się spowiadać. Tymczasem przymus spowiedzi nie istnieje. Wolno nam się spowiadać. Wolno nam doświadczać w spowiedzi życzliwości Boga i Jego przebaczenia.<br />
Sakrament pojednania jest przede wszystkim osobowym spotkaniem z przebaczającym, miłosiernym Ojcem. Jest czystą łaską, darem. Nie można sobie zasłużyć, zapracować na przebaczenie u Boga. Grzech nie jest możliwy do naprawienia przez nas samych. Nie jesteśmy zdolni kochać, gdy grzeszymy. Jednak Bóg w swoim miłosierdziu wzbudza w nas miłość, której miarą jest darowany grzech. Stąd nasza praca w czasie sakramentu pojednania może polegać jedynie na nieustannym otwieraniu się na miłosierdzie działającego Boga.</p>
<p><strong>Z teologicznego punktu widzenia powinniśmy spowiadać się z grzechów śmiertelnych</strong></p>
<p>A są nimi te grzechy, przy których w poważnej materii opowiadamy się całkowicie w sposób świadomy i wolny przeciwko Bogu. Większość grzechów nie ma takiego wymiaru. Są to na ogół grzechy, które wynikają z naszych słabości, zaniedbań; grzechy, w których ulegamy naszym emocjom, słabości i namiętnościom. Proboszcz z Ars mówił: Człowiek, któremu dolega coś błahego, nie musi zaraz iść do lekarza, bo wie, jak sobie pomóc. Jeśli kogoś boli głowa, idzie się przespać; gdy czuje głód, sięga po posiłek. Lecz jeśli dolegliwość jest poważna albo jeśli ktoś groźnie się porani, potrzebuje lekarza i lekarstw. Kiedy człowiek popadnie w grzech śmiertelny, musi szukać pomocy u lekarza, jakim jest kapłan i zastosować lekarstwo w postaci spowiedzi […] Jak to dobrze, że mamy w zasięgu ręki sakrament leczący rany duszy.</p>
<p><strong>W naszym życiu bywa mocno zakorzenione podejście prawne, formalne, tradycyjne do spowiedzi</strong></p>
<p>Wyraża się ono w pytaniach o granice grzechu, albo w próbach drobiazgowego rozróżniania między grzechami lekkimi, a ciężkimi. Wyrazem formalnego podejścia do grzechu jest sposób wyznawania grzechów. O. Joachim Badeni napisał w sposób humorystyczny, choć nieco kontrowersyjny: Ludzie się spowiadają: że się pokłócił z teściową, popatrzył w tramwaju pożądliwie na dziewczynę, zjadł za dużo kapusty. Więcej grzechów nie pamiętam – podsumowuje. Takie głupstwa i na to ja wzywam całą Trójcę Świętą, na te głupstwa. Ponadto wyznawane są grzechy, które ze względu na okoliczności mają inną kwalifikację moralną; w rzeczywistości nie stanowią naruszenia przykazań, np. jadłem w piątek mięso, gdyż zapomniałem, albo: nie byłem w niedzielę na Mszy świętej, bo byłem chory. Innym razem z kolei szukamy usprawiedliwienia dla grzechów, nie potrafimy stanąć szczerze w prawdzie. Spowiadamy się: popełniłem grzech, ale… i każdemu wyznanemu grzechowi towarzyszy cała litania usprawiedliwień. W końcu nie wiadomo, czy to są grzechy czy zasługi.</p>
<p>W formalnym czy tradycyjnym traktowaniu sakramentu pojednania nie zawiera się zwykle świadomość grzechu czy troska o formację sumienia, ale raczej świadomość istnienia pewnych praw, przepisów, których przekroczenie, nawet przypadkowe, nieświadome uważane jest za grzech.</p>
<p>Podejście świadome, głębokie, osobowe do grzechu i sakramentu pojednania stawia większe wymagania. Nie chodzi w nim o kilka gestów, wykonywanych nawet szczerze i z zaangażowaniem, ale o integrację całej osobowości i skierowanie jej ku Bogu. W sakramencie pojednania najważniejsza jest postawa serca. Zwracamy uwagę na najgłębsze motywacje, postawy życiowe, przyzwyczajenia. Zewnętrzne naruszenie przykazania traktujemy jako wyraz całej postawy wewnętrznej. W tym sensie najważniejszym grzechem jest naruszenie przykazania miłości Boga, a w konsekwencji także miłości bliźnich i siebie. Traktowanie naruszania przykazań związanych ze sferą seksualną jako najważniejszych jest pewnym nieporozumieniem. Wszystkie grzechy mają źródło w braku miłości Boga i postawieniu na pierwszym miejscu innych bogów.</p>
<p><strong>Istotę sakramentu pojednania najtrafniej i najgłębiej oddaje przypowieść o miłosiernym Ojcu i zagubionych synach (Łk 15, 11-32)</strong></p>
<p>Jezus w tej przypowieści i w całym swoim nauczaniu ukazuje Boga jako kochającego i nieustannie przebaczającego Ojca, który z otwartymi ramionami i z wielką radością przyjmuje powracające zagubione dziecko. W spowiedzi spotykam się z Chrystusem, który mnie bezwarunkowo akceptuje. Idę do Boga, mego Ojca, który mnie przyjmuje i obchodzi ze mną święto radości, ponieważ ja, który się zagubiłem i wyobcowałem względem siebie samego, zostałem odnaleziony, ponieważ ja, który byłem martwy, zesztywniały od więzów starych wzorców, ponownie ożyłem (A. Grün).</p>
<p><strong>Czy sakrament pojednania jest konieczny?</strong></p>
<p>Na Zachodzie istnieje dzisiaj tendencja do odrzucania tego sakramentu. Gdy pracowałem duszpastersko w Monachium, zostałem poproszony o pomoc w spowiedzi wielkanocnej. Najpierw odbyło się nabożeństwo pokutne zakończone błogosławieństwem ogólnym. Kapłan przewodniczący liturgii wyjaśnił, że błogosławieństwo nie zastępuje rozgrzeszenia. Po nabożeństwie będzie czas na spowiedź indywidualną. Jednak z kilkuset osób obecnych na nabożeństwie do spowiedzi przystąpiło… kilka!</p>
<p>Niektórzy rezygnują z sakramentu pojednania, gdyż uważają, że mogą wyznać Bogu winę wprost – bez pośrednictwa kapłana. Oczywiście, że Bóg przebacza winy również bez spowiedzi. Bóg nie jest związany sakramentem. On zawsze przebacza. Możemy doświadczać Jego przebaczającej miłości, słuchając Jego słowa czy stając przed Nim na modlitwie w prawdzie. Jednak sakrament pojednania pomaga nam przyjąć przebaczenie Boga. Zwykle wina zamyka nas i blokuje w sobie. Trudno wówczas przyjąć, że jesteśmy bezwarunkowo kochani i akceptowani. Od tego przekonania nie uwalnia psychoterapia czy słowa przyjaciół. Potrzeba sakramentu, który wnika w głąb nieświadomości i usuwa wszystkie psychologiczne bariery.</p>
<p><strong>W sakramencie pojednania stajemy w prawdzie</strong></p>
<p>W prawdzie z własnymi słabościami, intelektualnymi brakami, ograniczeniami, kruchością. Doświadczenie akceptacji przez Boga rodzi wewnętrzny pokój i uczucie miłości. Daje poczucie ponownego przyjęcia do wspólnoty, z której czujemy się wykluczeni przez winę i grzech. Jest to również cenna pomoc w przebaczeniu sobie samemu.</p>
<p>Ważnym czynnikiem w sakramencie pojednania jest świadomość, że nie spowiadamy się przed człowiekiem, ale przed Bogiem. Kapłan jest tylko znakiem danym przez Chrystusa. Kapłan rozgrzesza, ale przebacza Bóg. Dlatego nie powinniśmy nadmiernie koncentrować się na kapłanie, jego zachowaniach, gestach czy nie zawsze adekwatnych słowach. Kapłan, jak każdy człowiek jest grzesznikiem, reaguje po ludzku i może się zdarzyć, że kogoś zrani. Zamiast zrozumienia, współczucia i miłosierdzia, możemy doświadczyć surowości i odrzucenia.</p>
<p>Spotkałem wiele osób, które zostały zranione przez kapłanów w konfesjonale, co zaowocowało rezygnacją z sakramentu na długie lata. Oczywiście, zdarza się, że zranienia są na tyle silne, że przez dłuższy czas nie można przezwyciężyć oporu przed spowiedzią; niemniej postępując w ten sposób wylewamy dziecko z kąpielą. Jeżeli nie rozróżniamy tego, co ludzkie od tego, co jest znakiem Bożego miłosierdzia, wówczas urazy wobec konkretnego kapłana przerzucamy na wszystkich kapłanów, Kościół, Boga, trwamy w nich, pielęgnując je latami.</p>
<p>Indywidualne zranienia w konfesjonale nie są wystarczającą racją, by rezygnować ze spowiedzi. Oprócz łaski, która motywuje do dalszego wzrostu i pracy nad sobą, sakrament wnosi wiele pokoju duchowego i nadziei, a nawet radości duchowej; ponadto jest czasem rozmowy duchowej, która może pomóc ukierunkować dalsze życie. Pamiętajmy również, że zawsze mamy prawo wyboru spowiednika.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sakrament małżeństwa</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/sakrament-malzenstwa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 13:27:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=105</guid>

					<description><![CDATA[1. Małżeństwo i sakrament małżeństwa Zwróćmy uwagę na różnicę, jaka istnieje między małżeństwem, a sakramentem małżeństwa. Jedno i drugie jest z ustanowienia Bożego. Małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, który posiada charakter doczesny. Ziemskie są cele małżeństwa. Pierwszym z nich jest wzajemna pomoc zarówno w organizowaniu codziennego życia, jak i w harmonijnym rozwoju ducha i [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1. Małżeństwo i sakrament małżeństwa</strong></p>
<p>Zwróćmy uwagę na różnicę, jaka istnieje między małżeństwem, a sakramentem małżeństwa. Jedno i drugie jest z ustanowienia Bożego. Małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety, który posiada charakter doczesny. Ziemskie są cele małżeństwa. Pierwszym z nich jest wzajemna pomoc zarówno w organizowaniu codziennego życia, jak i w harmonijnym rozwoju ducha i ciała. Drugim, przekaz życia. Trzecim, wychowanie dzieci. Małżeństwo tworzy dom potrzebny do wychowania dzieci.</p>
<p>W planach Boga od samego początku małżeństwo jest monogamiczne i nierozerwalne. Monogamiczne, to znaczy jeden mężczyzna posiada jedną żonę. Jest to wyraźnie objawione w Piśmie Świętym. Obok Adama nie ma drugiej kobiety i obok Ewy nie ma drugiego mężczyzny. Grzech jednak i słabość ludzka naruszyła to Boże prawo, zarówno w dziedzinie monogamii, jak i nierozerwalności. Czytając Stary Testament napotykamy teksty, w których jest mowa o tym, że jeden mężczyzna ma kilka, a nawet kilkaset żon. Było to podyktowane najczęściej pragnieniem posiadania wielkiej ilości potomstwa. Również w Starym Testamencie Mojżesz wprowadza tak zwany &#8222;list rozwodowy&#8221;. Czyli prawne złagodzenie Bożego prawa.</p>
<p>Chrystus, przychodząc na ziemię, chce rekonstruować Boże prawo i ukazać człowiekowi najprostszą drogę do szczęścia. Licząc się ze słabością człowieka, chce przywrócić nierozerwalność małżeńskiego związku. Ponieważ jednak człowiek jest słaby, trzeba go umocnić łaską, i dlatego Chrystus czyni małżeństwo ludzi wierzących sakramentem, czyli miejscem szczególnej obecności Boga i źródłem łask. Do czasów Chrystusa nie było sakramentalnego małżeństwa, było tylko małżeństwo. Poza Kościołem nadal jest tylko małżeństwo. Dlatego te złagodzenia w prawie małżeńskim, o których wspomina Stary Testament, można obserwować na przykład w islamie, który dopuszcza, by jeden mężczyzna mógł mieć wiele żon. Chrystus jednak przypomina: Od początku tak nie było, przypomina to podstawowe Boże prawo, ale i udziela łaski do jego zachowania.</p>
<p>Sakrament małżeństwa wytycza również dodatkowy cel małżonków &#8212; to już nie tylko wzajemna pomoc, to nie tylko przekaz życia, to nie tylko troska o odpowiednie wychowanie dzieci, ale również troska o zbawienie współmałżonka i o zbawienie dzieci. Ten religijny wymiar troski o najwyższe wartości jest zawarty w sakramencie małżeństwa. Małżeństwo ma charakter doczesny, sakrament małżeństwa ma wymiar wieczny. O tym zapomnieć nie wolno, dlatego że przy uwzględnieniu tego wymiaru inne są konsekwencje zawarcia małżeństwa, inne zaś przyjęcia sakramentu małżeństwa.</p>
<p>Przez sakrament małżeństwa Chrystus jest na stałe obecny wśród małżonków. Chciałbym przypomnieć tę fundamentalną prawdę. Jeśli ktoś decyduje się na małżeństwo, szuka współmałżonka, podają sobie w duchu przyjaźni ręce, przyrzekają wspólną wędrówkę przez życie i od tego momentu próbują dostosować wzajemnie kroki do siebie. Do małżeństwa przychodzi sam mężczyzna, sama kobieta. Po przysiędze idą w życie razem, we dwoje. Inaczej jest w sakramencie małżeństwa. Do sakramentu małżeństwa przyprowadza Chrystus mężczyznę i kobietę. On ich łączy i On z nimi pozostaje na zawsze. Tu mamy ten istotny rdzeń różnicy między małżeństwem a sakramentem małżeństwa. Pierwsze jest, zgodnie z prawem naturalnym, i posiada wymiar doczesny. Drugie jest dziełem łaski. W małżeństwie jest dwoje ludzi. W sakramentalnym małżeństwie od ołtarza odchodzi troje: mąż, żona i wśród nich na całe życie Chrystus. Wierzący ślubują swoją wierność wobec Boga i Kościoła i dostosowują swoje kroki nie wzajemnie do siebie, tylko do Chrystusa, on do Chrystusa i ona do Chrystusa. Z tej wierności Chrystusowi nie mogą zrezygnować. Nawet jeśli zawiodła jedna strona, to skoro przysięga została złożona wobec Chrystusa, druga strona musi przysięgi dochować. W przysiędze sakramentalnego małżeństwa padają niezwykle doniosłe słowa: &#8222;Ślubuję ci miłość, wierność, uczciwość oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Bóg&#8221;. To jest program wspólnego życia.</p>
<p>Warto zwrócić uwagę na to, że jeżeli w sakramencie małżeństwa małżonek próbuje dostosować kroki do drugiego człowieka, rezygnując zupełnie z siebie, to małżeństwo nigdy nie będzie szczęśliwe. Jest bowiem zbudowane na ofierze, na rezygnacji jednego na rzecz drugiego. Szczęśliwe małżeństwo jest możliwe tylko wtedy, kiedy jeden i drugi zrezygnuje ze swojego kroku i stworzą nowy krok. Ten nowy krok w duchu miłości, w oparciu o Boże prawo, gwarantuje szczęście małżeńskie.</p>
<p>Chciałbym krótko przypomnieć ewangeliczne wyjaśnienie samej przysięgi. &#8222;Ślubuję ci miłość&#8221; &#8212; chodzi tu o miłość wzajemną, o której Chrystus mówił w Wieczerniku, gdy umywał Apostołom nogi. &#8222;Ślubuję ci miłość&#8221;, to znaczy gotowość umywania twoich nóg, to znaczy gotowość przebaczenia. W tym życiu nie da się chodzić z czystymi nogami, ciągle trzeba sobie wzajemnie przebaczać. Małżeństwo jest drogą ciągłego, wzajemnego przebaczania. To jest ta miłość wzajemna objawiona w Wieczerniku przez Chrystusa na przykładzie umycia nóg.</p>
<p>&#8222;Ślubuję ci wierność&#8221;, czyli wyłączność, stuprocentowe zaangażowanie w rozwój tylko tej jednej miłości. Świadomie rezygnuję z każdego nowego spotkania.</p>
<p>&#8222;Ślubuję ci uczciwość&#8221;, to znaczy, możesz na mnie polegać, ja cię nie zawiodę. Uczciwość jest fundamentem zaufania; gdzie się pojawia nieuczciwość, czyli kłamstwo, tam znika zaufanie.</p>
<p>&#8222;Oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci&#8221;, to znaczy, możesz na mnie liczyć do końca mojego życia.</p>
<p>Pan Bóg bardzo poważnie traktuje człowieka, wkładając w jego ręce odpowiedzialność za drugiego człowieka. Słowa współmałżonka, które padają wobec Boga i Kościoła, są programem rodzinnego szczęścia na całe życie. Nie dziwmy się, że Kościół, który stoi na straży Bożego prawa, równie poważnie traktuje człowieka. Jeśli ktoś publicznie powiedział: ślubuję wierność, miłość, uczciwość oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci&#8221;, to to słowo coś znaczy. Wypowiedziane przed Bogiem staje się miarą wielkości człowieka. Drugi może odejść, ale moje słowo &#8212; dane przed Bogiem &#8212; musi być dochowane.</p>
<p>Dalszy ciąg refleksji nad tajemnicą sakramentu małżeństwa za tydzień. Dziś dziękujemy za bogactwo łask otrzymanych w naszym rodzinnym domu; każdy z nas, od poczęcia, przez serce i ręce ojca, matki, rodzeństwa odebrał od Boga tysiące darów. Dziś dziękujemy za nie, za dary radosne i bolesne doświadczenia, za nasz rodzinny dom. Prośmy Boga, abyśmy umieli budować dom, obojętnie czy jesteśmy powołani do małżeństwa, czy nie. Każdy z nas winien budować rodzinny dom, w którym inni czują się dobrze, bezpiecznie i wiedzą, że zostaną w nim ubogaceni.</p>
<p><strong>2. Nierozerwalność małżeństwa sakramentalnego</strong></p>
<p>Przypominam, że zasadnicza różnica między małżeństwem a sakramentem małżeństwa polega na tym, że sakrament małżeństwa daje małżonkom prawo do Komunii świętej, czyli do wędrowania przez życie z Chrystusem. Jeśli zatem chrześcijanin rezygnuje z sakramentu małżeństwa i zawiera &#8212; jak to zwykliśmy mówić &#8212; tylko małżeństwo cywilne, rezygnuje tym samym z udziału w Eucharystii i zamyka sobie drogę do Komunii świętej.</p>
<p>Szafarzami sakramentu małżeństwa są sami małżonkowie. Kapłan jest tylko świadkiem i w imieniu Kościoła ma dopilnować, by sakrament małżeństwa został zawarty ważnie i godziwie. Kapłan błogosławi już zawarte sakramentalne małżeństwo. W tej sytuacji gdyby było trudno o kontakt z kapłanem, chrześcijanie mogą sobie udzielić sakramentu małżeństwa. Takie sytuacje istniały między innymi przez długie lata na terenie Związku Radzieckiego. Wystarczy wtedy dwóch wiarygodnych świadków, wobec których zawiera się ważny sakrament małżeństwa.</p>
<p>Mówię o tym, by przypomnieć, że spośród siedmiu sakramentów ustanowionych przez Chrystusa człowiek świecki jest szafarzem dwóch: może udzielić chrztu świętego oraz zawrzeć sakramentalne małżeństwo. Nieprawdą jest zatem, że kapłan czy biskup może udzielić wszystkich sakramentów, bo nie może udzielić sakramentu małżeństwa. Jest to przywilej chrześcijanina, który przysięga miłość, wierność i uczciwość małżeńską współmałżonkowi.</p>
<p>Jeśli chodzi o nierozerwalność małżeństwa sakramentalnego, to Chrystus przypomniał, że już małżeństwo jest nierozerwalne: co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Ze względu na niedojrzałość ludzi w Starym Testamencie Mojżesz wprowadził tak zwany &#8222;list rozwodowy&#8221;, czyli w pewnych sytuacjach zgodzono się na rozwód. Chrystus uchyla ten punkt prawa Mojżeszowego. W Jego Kościele &#8222;list rozwodowy&#8221; nie powinien istnieć. Jezus odwołuje się do decyzji Boga, przypominając Jego odwieczny zamysł wobec człowieka: &#8230;mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ścisle, że stają się jednym ciałem.</p>
<p>W Nowym Testamencie dochodzi jeszcze dodatkowy argument za nierozerwalnością. Pan Jezus w Wieczerniku ogłasza przykazanie wzajemnej miłości i wyraźnie zaznacza: Po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali. Miłość przyjaźni może istnieć pomiędzy mężczyznami, kobietami, może wykraczać poza rodzinę, ale najczęściej spotykamy tę wzajemną miłość w małżeństwie. Jeśli w małżeństwie rzeczywiście ludzie do tej miłości dorastają i są gotowi wzajemnie sobie umywać nogi, czyli ciągle przebaczać, to nie ma żadnych sytuacji, w których można by było mówić o rozłamie małżeństwa. Wielokrotnie mąż i żona każdego dnia są gotowi wzajemnie sobie przebaczyć, a jeśli tak jest, to co może spowodować rozbicie małżeństwa?</p>
<p>Po tym poznają, żeście uczniami moimi. Jest to znak dla świata, nie dziwmy się więc, że świat tak mocno zaatakował małżeństwo, tak bardzo walczy o prawo do rozwodu. Chce bowiem zniszczyć czytelność tego znaku, który Chrystus w Wieczerniku ustanowił. W Kościele rozwód nie istnieje, istnieją natomiast sytuacje, w których z punktu widzenia prawa można stwierdzić, że dane małżeństwo od samego początku było nieważne, to znaczy, że nie było sakramentu małżeństwa. Na przykład: młodzi zawierają w kościele sakramentalny związek, na weselu obecnych jest dwustu gości, a za tydzień okazuje się, że on przedstawił fałszywe dokumenty. W rzeczywistości ma żonę, już dawno zawarł małżeństwo sakramentalne, na co są dowody. To drugie małżeństwo nie jest wówczas ważne, nigdy nie było ważne. Albo okazuje się, że małżonkowie są niezdolni do współżycia, potwierdzają to badania lekarskie, to małżeństwo od początku było nieważne, mimo że było przy ołtarzu, mimo że złożono przysięgę. Było nieważne, bo nie zostały spełnione podstawowe warunki. Ktoś inny potrafi udowodnić, że został przez szantaż zmuszony do zawarcia małżeństwa, jego małżeństwo nie jest ważne.</p>
<p>Chciałbym prosić, abyście w rozmowach z ludźmi nie mówili, że w Kościele jest rozwód. Nie ma rozwodu. Natomiast jest możliwość udowodnienia nieważności zawartego małżeństwa. Czyli stwierdzenia, że sakramentu małżeństwa nie było.</p>
<p>Przy tej okazji chciałbym odpowiedzieć na zarzut, iż za pieniądze lub znajomości taką sprawę można załatwić, jeśli nie w urzędzie biskupa, to w Kurii Watykańskiej. Bardzo tu łatwo o oczernienie. Wiemy jednak, że gdziekolwiek są ludzie, gdzie jest prawo, tam może być jakieś nadużycie. Z tego jednak nie wynika, że jeśliby ktoś faktycznie zawarł małżeństwo, a postarał się nieuczciwymi środkami o stwierdzenie, że jest ono nieważnie zawarte, jest usprawiedliwiony. Popełnia grzech, a w oczach Boga to sakramentalne małżeństwo i tak jest zawarte. Dlatego, jeśliby nawet taka sytuacja zaistniała, mielibyśmy do czynienia z nadużyciem i grzechem, a nie z faktycznym stwierdzeniem nieważności małżeństwa.</p>
<p>Każdy rozpad małżeństwa jest źródłem dramatu. Dziś najczęściej jest to owoc niedojrzałości ludzi, którzy podchodzą do małżeństwa, i dowód braku odpowiedzialności za siebie i za współmałżonka. Wiadomo, że ciało znacznie szybciej dojrzewa do małżeństwa, aniżeli duch. Tymczasem o jedności małżonków decyduje nie ciało, ale właśnie duch. Chodzi o dojrzałość i odpowiedzialność za wzajemną miłość. Rozpad małżeństwa jest wielkim nieszczęściem dla małżonków, dla dzieci, dla Kościoła, dla narodu, a nawet całej ludzkości. Dorośli, którzy doprowadzają do rozdarcia małżeństwa, nigdy nie są bez winy, czasem ta wina jest na samym początku, kiedy dobiera się nieodpowiedniego człowieka, ale zawsze ona jest. Niewinne są cierpiące dzieci i one najgłębiej przeżywają ten dramat.</p>
<p>Chciałbym jeszcze wspomnieć o jednej sytuacji. Dziś często spotykamy atak na Kościół, że jest nieżyciowy, bo nie uznaje rozwodów. Powiem jasno: nawet gdyby wszyscy chrześcijanie się rozwiedli, Kościół i tak nadal nie będzie uznawał rozwodów, bo nie może poprawiać Boga. Kościół stoi na straży Bożego prawa, a nierozerwalność małżeństwa to jest prawo Boskie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ci, którzy w dyskusji często w bardzo ostrej formie krytykowali Kościół za nieludzkie podejście do małżeństwa, wtedy gdy umierali i w spokojnej rozmowie podsumowywali życie, stwierdzali: księże, my dobrze wiemy, że nierozerwalność małżeństwa jest jedyną słuszną drogą, że Kościół nie może z tego ustąpić. Ich wyznania szły po linii: byłbym szczęśliwy, gdybym dochował wierności żonie, bo życie moje wyglądałoby zupełnie inaczej. Człowiek z perspektywy lat przyznaje rację Kościołowi. Sam poszedł inną drogą, ale zasada, którą wskazuje Kościół, jest niepodważalna. Inaczej to wygląda wtedy, gdy się walczy o rozwód, a zupełnie inaczej, gdy obiektywnie popatrzy się na prawo Boże.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Eucharystia &#8211; dlaczego taka ważna?</title>
		<link>https://parafiawolaradziszowska.pl/eucharystia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[ParafiaWolaRadziszowska.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2020 12:54:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sakramenty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://parafiawolaradziszowska.pl/?p=90</guid>

					<description><![CDATA[Chrześcijanie udający się na Mszę Świętą niekiedy powiadają, że &#8222;idą do kościoła&#8221;, by zaznaczyć swój udział w sprawowanej Eucharystii, która stanowi centralny punkt urzeczywistniania się Kościoła. Podczas jej sprawowania wspólnota chrześcijan najpełniej uświadamia sobie, skąd pochodzi, gdzie się znajduje i dokąd zmierza. Wobec tak wielkiego znaczenia Eucharystii dla życia religijnego nie może dziwić, że Kościół [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="lead">Chrześcijanie udający się na Mszę Świętą niekiedy powiadają, że &#8222;idą do kościoła&#8221;, by zaznaczyć swój udział w sprawowanej Eucharystii, która stanowi centralny punkt urzeczywistniania się Kościoła. Podczas jej sprawowania wspólnota chrześcijan najpełniej uświadamia sobie, skąd pochodzi, gdzie się znajduje i dokąd zmierza.</p>
<p>Wobec tak wielkiego znaczenia Eucharystii dla życia religijnego nie może dziwić, że Kościół pod grzechem zobowiązuje wierzących, którzy nie mają żadnych przeszkód, do brania w niej udziału w każdą niedzielę i nakazane święta kościelne. Dlaczego Msza Święta jest tak ważna? Dlaczego nazywamy ją &#8222;centrum życia Kościoła&#8221;?</p>
<h2><strong>Uobecnianie daru zbawienia</strong></h2>
<p>Kościół wyjaśniając czym jest Eucharystia przypomina najpierw, że ustanowił ją Chrystus w Wielki Czwartek podczas spożywania z uczniami Ostatniej Wieczerzy. Samą zaś Eucharystię nazywa Ofiarą Ciała i Krwi Pana Jezusa, którą On ustanowił, aby w niej całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak powierzyć Kościołowi pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania. Jest ona znakiem jedności, więzią miłości, ucztą <u>paschalną</u>,  podczas której przyjmujemy Chrystusa, a duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały.</p>
<p>Wielkość ustanowionego przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy sakramentu Eucharystii wyrażają nazwy, ukazujące jego szczególne aspekty. Do najczęściej używanych nazw tego sakramentu należą: Eucharystia, Msza Święta, Wieczerza Pańska, Łamanie Chleba, Zgromadzenie Pana, Najświętsza Ofiara, święta i Boska liturgia, święte Tajemnice, Najświętszy Sakrament ołtarza, Komunia Święta. Nazwy te pokazują, że tworzy ona Kościół, wyrażając jedność wierzących z Bogiem i między sobą.</p>
<p>Sakrament Eucharystii był zapowiadany już w Starym Testamencie w sprawowanej przez lud Boży Starego Przymierza uczcie paschalnej. Swą zapowiedź ustanowienia tego sakramentu Jezus spełnił podczas spożywania z Apostołami uczty paschalnej w czasie Ostatniej Wieczerzy. Sposób ustanowienia tego sakramentu jest przypominany przez przewodniczącego każdego zgromadzenia eucharystycznego. <u>Zostaje w nim podkreślane</u> , że Jezus wziął w swoje ręce chleb, łamał go &#8222;i rozdawał swoim uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane»&#8221;. Następnie wziął w swoje ręce kielich z winem, który &#8222;podał swoim uczniom, mówiąc: «Bierzcie i pijcie z niego wszyscy: To jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę»&#8221;. Słowa te powtarzane podczas każdej Mszy Świętej ukazują myślenie Jezusa o człowieku.</p>
<p>Kościół wierzy, że Chrystus, który ustanowił Eucharystię, jest też w sposób wyjątkowy i niepowtarzalny w niej obecny. Naucza też, że jest obecny prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie: z Ciałem i Krwią, wraz z duszą i Bóstwem. Jest w niej obecny w sposób sakramentalny, to jest pod postaciami eucharystycznymi chleba i wina, cały Chrystus: Bóg i człowiek, tak długo, jak długo trwają same postacie eucharystyczne. Dlatego też nie tylko zachęca wierzących do uczestniczenia w Mszy Świętej i przyjmowania Komunii Świętej, ale też z wiarą zanosi Chrystusa obecnego w Hostii &#8211; w Najświętszym Sakramencie &#8211; chorym i innym osobom pozbawionym możliwości udziału we Mszy Świętej. Co więcej, zobowiązuje wierzących do tego, by przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przystąpili do Stołu Pańskiego. Pragnący przyjąć Komunię Świętą w pełni powinni uczestniczyć w życiu Kościoła oraz znajdować się w stanie łaski, to znaczy żyć bez świadomości popełnionego grzechu ciężkiego. W przeciwnym razie przed przyjęciem Ciała Pańskiego mają obowiązek przystąpienia do sakramentu pojednania.</p>
<h2><strong>Tajemnica celebrowanej Eucharystii</strong></h2>
<p>Wypełniając polecenie Jezusa powtarzania tego, co On uczynił w Wieczerniku, Kościół celebruje w Eucharystii pamiątkę Jego ofiary złożonej Ojcu na krzyżu. Łączy też ze składaną Ojcu ofiarą Jezusa to, co sam Ojciec dał ludzkości: dary Jego stworzenia, chleb i wino, które mocą Ducha Świętego i słów Chrystusa stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. W tak sprawowanej Eucharystii Chrystus w sposób tajemniczy rzeczywiście jest obecny w znakach chleba i wina.</p>
<p><strong>Na tej też podstawie Kościół rozumie Eucharystię jako:</strong></p>
<p>• dziękczynienie i uwielbienie Ojca;<br />
• pamiątkę ofiary Chrystusa i Jego Ciała;<br />
• obecność Chrystusa dzięki mocy Jego słowa i Jego Ducha.</p>
<p>Gest Jezusa uczyniony w Wieczerniku wskazuje na Jego pragnienie, by ofiarować siebie Bogu Ojcu z wdzięczności za to, że w Jego osobie i Jego posłaniu stało się możliwe zbawienie ludzi. Jezus przekazał też uczniom polecenie, aby Jego wdzięczność oraz <u>ofiara</u> złożona Ojcu za zbawienie świata były kontynuowane w postaci widzialnego znaku, wyrażającego tajemnice chleba przemienianego w Jego Ciało oraz wina przemienianego w Jego Krew. Tak rozumiejąc Eucharystię Kościół wierzy, że przez jej sprawowanie uobecnia misterium paschalne Chrystusa &#8211; Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie, przez które rzeczywiście ludzkość dostąpiła wyzwolenia z mocy szatana i uzyskała dostęp do życia z Bogiem przez całą wieczność.</p>
<p>Eucharystia staje się ośrodkiem życia religijnego chrześcijan ze względu na wielkość działania Boga. W Eucharystii prawdziwie obecny jest i udziela daru zbawienia Pan i Założyciel Kościoła &#8211; Jezus Chrystus. To za Jego pośrednictwem wierzący uczestniczą w nowym i wiecznym przymierzu Boga z ludźmi, a nadto stają się jednym, zjednoczonym z Chrystusem ludem Bożym &#8211; Kościołem. W końcu przez sprawowanie Eucharystii wierzący mają już teraz dostęp do Boga i udział w życiu wiecznym. To Jezus Chrystus podczas sprawowania Eucharystii uświęca świat i człowieka udzielanym mu Bożym życiem. Szczytem życia religijnego jest ona także że należny Bogu Ojcu <u>kultu</u>  składa Jezus Chrystus &#8211; Syn Boży mocą Ducha Świętego w łączności założonym przez siebie Kościołem. Należny Bogu kult oddawany jest przez wierzących zarówno podczas sprawowania Eucharystii, jak poza nią na przykład podczas publicznej adoracji wystawionej Hostii. Ochrzczony rozumiejąc i uznając wielość Bożego daru, którego Jezus Chrystus udziela swojemu Kościołowi, a za jego pośrednictwem wszystkim ludziom, poszukuje sposobów najlepszego uczestniczenia w ofierze eucharystycznej.</p>
<p>Chrześcijanie pamiętając o wielkich dziełach Boga gromadzą się na Eucharystii, aby z wdzięcznością je wspominać i opowiadać o nich innym. Jest ona wielkim podziękowaniem Bogu za wszystko, co przez Jezusa Chrystusa uczynił dla całej ludzkości. Dlatego owocne uczestniczenie w ofierze eucharystycznej ma miejsce wówczas, gdy wierzący rozumiejąc, że w Eucharystii ofiara Chrystusa staje się także ofiarą członków Kościoła, łączy z nią swoje ofiary przynoszone w darze Bogu. Darami takimi są uwielbienie Boga, znoszone cierpienia, modlitwa czy praca. Ważne jest także i to, by nie zapominać składania takich ofiar w intencjach wynagrodzenie za grzechy żywych i umarłych, a także by prosić podczas jej składaniu o dary potrzebne dla życia duchowego i doczesnego.</p>
<p>W rozważaniach nad darem Eucharystii oraz jej znaczeniu dla życia wierzących warto zastanowić się, dlaczego z wielką odpowiedzialnością powinniśmy korzystać z tego daru? Dlaczego bez powodów nie można zwalniać się z obowiązku udziału w niedzielnej i świątecznej Eucharystii?</p>
<p><strong>Słowniczek najważniejszych pojęć</strong></p>
<p><strong>Eucharystia</strong> (grec. = dziękczynienie): Określenie całej Mszy Świętej. W znaczeniu węższym określenie to odnosi się do drugiej częścią Mszy Świętej, której punkt centralny stanowi wielka modlitwa eucharystyczna (modlitwa dziękczynna za Boże dzieło &#8222;przez Chrystusa, naszego Pana&#8221;). Jest to także określenie konsekrowanego chleba, który podczas Mszy Świętej jest przyjmowany i czczony.</p>
<p><strong>Pascha</strong>: Święto żydowskie na &#8222;pamiątkę&#8221; uwolnienia z niewoli egipskiej, obchodzone w czasie wiosennej pełni księżyca. Podczas uczty żydowskiej ojciec rodziny dzieli chleb &#8211; tak uczynił również Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. W Kościele pierwotnym określano tym mianem prawdopodobnie całą Mszę Świętą (Dz 2, 42).</p>
<p>W języku Kościoła katolickiego <strong>przemianę chleba w Ciało Chrystusa</strong> i wina w Jego krew nazywamy konsekracją &#8211; przeistoczeniem. Pomimo wielu prób uznania za przenośnię słów Jezusa: &#8222;To jest Ciało moje&#8221;, &#8222;To jest Krew moja&#8221; wyrażenie to oznacza, że podczas Mszy Świętej na mocy słów Jezusa i na mocy Jego polecenia, chleb i wino przemieniają się w Jego Ciało i Krew, nie zmieniając swej widzialnej postaci. Sobór trydencki (1545—1563) stwierdza, że w &#8222;sakramencie świętej Eucharystii, po konsekracji chleba i wina, Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie znajduje się pod postacią owych widzialnych rzeczywistości&#8221;.</p>
<p><strong>Ofiara</strong>: Słowo pochodzenia łac. offerre = nieść naprzeciw, przynieść, dawać. W e wszystkich prawie religiach ludzie poprzez ofiarę dają wyraz swej zależności od Boga (lub bogów) i potwierdzają, że wszystko Jemu (im) zawdzięczają. Symbolicznie oddają jedną część tego, co posiadają (przez spalenie, zniszczenie albo rozdanie). W Starym Testamencie ofiary odgrywały ważną rolę. Nowy Testament mówi tylko o jednej jedynej ofierze Jezusa, który na krzyżu ofiaruje swe życie. Tę gotowość do ofiary objawił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy w słowach i gestach łamania chleba i rozdawania wina. Sobór watykański II (1963) powiada: &#8222;Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy (&#8230;) ustanowił Eucharystyczną Ofiarę Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania&#8221; (KL, 47).</p>
<p><strong>Kult</strong>: Nabożeństwo. Wszystkie formy oddawania czci Bogu albo świętym, np. modlitwy, pieśni, uroczystości.</p>
<div class="youtube-embed" data-video_id="nvia3YEhEYk"><iframe title="W Lanciano hostia zamieniła się w mięsień sercowy!" width="696" height="392" src="https://www.youtube.com/embed/nvia3YEhEYk?feature=oembed&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></div>
<h3><em>Polecamy książkę:</em></h3>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="wp-image-97 size-full alignnone" src="https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka.jpg" alt="" width="800" height="800" srcset="https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka.jpg 800w, https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka-300x300.jpg 300w, https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka-150x150.jpg 150w, https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka-768x768.jpg 768w, https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka-696x696.jpg 696w, https://parafiawolaradziszowska.pl/wp-content/uploads/2020/02/ksiazka-420x420.jpg 420w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
